poniedziałek, 9 maja 2016

Rozdział 1

Aż sama w to nie wierzę...mam już 18 lat, a wzrost jak dwunastolatka! Mierzę się regularnie od 2 miesięcy, a różnicy nie widać. Podrosłam może ze 3 centymetry. Myśląc cały czas o tej "tragedii" zeszłam na dół na śniadanie. Już przez chwilę chciałam zacząć krzyczeć "Mamo, jestem głodna!", no ale mądra Natalka znowu zapomniała, że mieszka już sama. Z wielką niechęcią ruszyłam do lodówki, z której wyjęłam malinowy dżem (mój ulubiony). Sięgnęłam następnie po bułeczkę. Po śniadaniu przebrałam się w jakieś luźne ciuszki, wyciągnęłam z szafki buty, chwyciłam za słuchawki, a co z tym się wiąże-telefon i wyszłam na zewnątrz. Całe szczęście, że o 8:00 nie jest jeszcze tak gorąco.
Włożyłam do uszu słuchawki i włączyłam moją ulubioną piosenkę, po czym zaczęłam biec przed siebie w stronę parku. Po jakimś czasie biegu po osiedlu "straciłam mózg", przed sobą widziałam tylko chodnik. Przyspieszyłam trochę i skręciłam w lewo. Nagle poczułam czyjeś ciało intensywnie odbijające się od mojego. Kiedy w końcu ogarnęłam się i z wielkim trudem wstałam, moim oczom ukazał się bardzo wysoki chłopak, na oko w moim wieku. Po chwili ciszy chłopak się odezwał:
-Uważaj trochę, dziewczynko.-w jego głosie było słychać oburzenie.
-Żarty jakieś?! Ja mam 18 lat wielkoludzie!
-Przepraszam, panienko.-powiedział z ironią.-Teraz na serio, nic ci nie jest?
-Wiesz, nic tylko jakiś przerośnięty koleś na mnie wpadł i nazwał dziewczynką!
-Weź zluzuj, ok?
-Zejdź mi z oczu.
-Słucham?!
-To co słyszałeś. 
-Aha, to do zobaczenia.
-Oby nie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział pierwszy gotowy! Jeżeli ci się spodobają te moje bazgroły to zostań
dłużej! :) Rozdziały będą się pojawiać co tydzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz