Włożyłam do uszu słuchawki i włączyłam moją ulubioną piosenkę, po czym zaczęłam biec przed siebie w stronę parku. Po jakimś czasie biegu po osiedlu "straciłam mózg", przed sobą widziałam tylko chodnik. Przyspieszyłam trochę i skręciłam w lewo. Nagle poczułam czyjeś ciało intensywnie odbijające się od mojego. Kiedy w końcu ogarnęłam się i z wielkim trudem wstałam, moim oczom ukazał się bardzo wysoki chłopak, na oko w moim wieku. Po chwili ciszy chłopak się odezwał:
-Uważaj trochę, dziewczynko.-w jego głosie było słychać oburzenie.
-Żarty jakieś?! Ja mam 18 lat wielkoludzie!
-Przepraszam, panienko.-powiedział z ironią.-Teraz na serio, nic ci nie jest?
-Wiesz, nic tylko jakiś przerośnięty koleś na mnie wpadł i nazwał dziewczynką!
-Weź zluzuj, ok?
-Zejdź mi z oczu.
-Słucham?!
-To co słyszałeś.
-Aha, to do zobaczenia.
-Oby nie.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział pierwszy gotowy! Jeżeli ci się spodobają te moje bazgroły to zostań
dłużej! :) Rozdziały będą się pojawiać co tydzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz